|
Środa, 23 Grudzień 2009 01:00 |
|
Po pierwszym szoku powinien wrócić realizm ocen: mieszkania są zapewne nieco przewartościowane, ale nadal mają swoją wartość użytkową, relatywna nadwyżka podaży zlokalizowana jest w dobrych lub akceptowalnych lokalizacjach, w miastach o największych potrzebach mieszkaniowych, nie mamy miliona nikomu niepotrzebnych pustostanów, skala „życia na kredyt” była w Polsce mniejsza niż gdzie indziej, a konsumpcja w dużym stopniu związana z rzeczywistymi potrzebami. Kazimierz Kirejczyk, prezes Reas, podsumowuje 2009 rok.Przeczytaj całość (źródło)
|