|
Poniedziałek, 11 Maj 2009 01:00 |
|
Warszawskie media od paru dni żyją sprawą burzenia zabytkowej parowozowni przy ul Wileńskiej na Pradze. „Barbarzyństwo”, „Skandal”, „Niszczą perłę architektury przemysłowej”, to tylko niektóre z tytułów publikacji informujących o tym wydarzeniu. W tle indolencja administracji i niespójne prawo, a także niedomówienia co do rzeczywistej technicznej i prawnej sytuacji tego obiektu - komentuje Krzysztof Sobczak, publicysta prawny. Przepisy pozwalają blokować inicjatywy inwestycyjne, nazywać dewelopera i inżyniera kierującego robotami barbarzyńcami, ale nie zmuszają odpowiedzialnych za zabytki urzędów do pozytywnego działania.Przeczytaj całość (źródło)
|