|
Wtorek, 22 Marzec 2011 01:00 |
|
Kupiliśmy kawalerkę za kredyt we franku szwajcarskim. Planowaliśmy po kilku latach zamianę na coś większego. Wkrótce urodzi się nam dziecko, a o przeprowadzce nie ma mowy – mówi Piotr. Mieszkamy w dwupokojowym mieszkaniu już z dwójką dzieci i marzą nam się trzy pokoje. Tym bardziej, że stać by nas było na spłatę wyższego kredytu, bo zarabiamy dużo więcej niż przed trzema laty, ale wizja spłaty w banku o 100 tys. zł więcej niż wyniosłaby cena uzyskana ze sprzedaży mieszkania po prostu niweczy wszelkie plany – żali się Marta.Przeczytaj całość (źródło)
|